J: Liam..
L: Marta.
J: Liam.! - krzyknęłam i rzuciłam się na niego.
L: tęskniłem.
J: nigdy więcej mnie nie zostawiaj.
Przytuliliśmy się i pocałowaliśmy. Po chwili stwierdziłam, że zrobię taką szybką kolację. Razem z Li zaczęliśmy robić kanapki. Z gotowym posiłkiem usiedliśmy przy stole. Rozmawialiśmy o trasie, o tym co robili i w ogóle o tym co się działo przez ten czas kiedy go nie było.
L: Marta muszę ci coś powiedzieć.
J: co się stało.?
L: ja nie wiem jak to powiedzieć... - chłopak powoli wstał i zaczął kierować się w moją stronę.
L: jesteśmy ze sobą od 3 lat, kocham cię jak nikogo innego na świecie.
J: Liam..
L: Daj mi skończyć. Te dni kiedy budziłem się bez ciebie obok umocniły moje uczucia ii chce o coś zapytać. - chłopak uklęknął. Wiedziałam co się święci. Mimo wszystko się popłakałam.
L: Marta czyy zostaniesz moją żoną.? - nie mogłam wykrztusić z siebie żadnego słowa, więc pokiwałam twierdząco głową. Liam założył śliczny pierścionek na moją rękę i przytulił z całych sił.
J: Liam kocham cię.
L: ja ciebie też.
~3 lata później~
Rok po oświadczynach odbył się nasz ślub. Z dzieckiem się nie śpieszyliśmy. Oboje mamy teraz po 23 lata. Teraz zaszłam w ciążę. ZA 3 miesiące na świat przyjdzie mała Emili i Nathan. Tak bliźniaki. Mieszkamy w domku nad plażą. Liam poszedł na spacer z Harrym, Louisem, Niallem i Zaynem. Nie chciałam im przeszkadzać, dlatego zostałam w domu. Chłopcy ucieszyli się na wieść o zaręczynach i o ciąży. To wszystko potoczyło się jak z bajki. Mój książe, którego kocham ponad życie, dwa szkraby, które za niedługo już będą z nami, 4 wspaniałych przyjaciół, na których mogę polegać mimo wszystko. Życie bez nich byłoby nudne. Dziękuję Bogu za to, że te 6 lat temu wylądowałam w szpitalu. Inaczej nie poznałabym Liam'a.
Teraz coś ode mnie. Jak wiecie bloga nie zawieszam, ale mam jedną wiadomość. Jeżeli pod tym postem nie będzie CHOCIAŻ 4 komentarzy nie pojawi się kolejna część z Horankiem. <33 Przepraszam, ale nie wiem co o tym sądzicie ii proszę o głosowanie w ankiecie. <33 Dziękuję i życzę miłego tygodnia. ;)

Świetny jest.! ^^
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta ;*
Jula xoxo
Kiedyś wchodziłaś,a teraz już wcale na mojego bloga :( Smutno mi z tego powodu, no ale co ja poczne ;( Gdybyś jednak chciała dalej czytac to tu masz linka: http://i-just-call-to-say-iloveyou.blogspot.com/