Siedzimy w salonie. Chłopcy grają na x-box'ie, a ja się nudzę. Grają w fife. Wielkie emocje i w ogóle, a ja mam wrażenie, że jestem niewidzialna. Jakbym zniknęła to nawet by nie zauważyli.
J:ide do kuchni, chcecie coś do picia.? - cisza. Brak reakcji. Westchnęłam i poszłam się napić. Gdy wróciłam dalej naparzali w tą gra, którą ja uważam za bezsensowną. Zaraz zobaczę czy w ogóle mnie słuchają.
J:wychodzę.
-yhyy- Super odpowiedź. Wszyscy na razy "yhyyy". Jak w piosence.
J:nie wiem kiedy wrócę.
Cisza. Nikt się nie odezwał. Ostatni "test". Teraz na serio zobaczymy czy słuchają.
J:mam dość. idę na most. nie szukajcie mnie bo mnie nie będzie.
N:jak będziesz wracać to kup bułki.
J: co ty powiedziałeś?! Ja mówie, że ide się zabić, a ty z bułkami wyskakujesz ?!
H:i piwo też kup.
J:nie wiedziałam, że tacy jesteście... - popłakałam się i wybiegłam do ogrodu. Środek zimy, a ja w dresach i koszulce wybiegłam. Trzasnęłam drzwiami. Wtedy dopiero zauważyli. Pokazałam im środkowy palce i uciekłam. Nie wiedziałam, że oni tacy są. Popłakałam się. To smutne usłyszeć takie coś od przyjaciół. Włóczyłam się po mieście dobre kilka godzin. Było mi zimno jak cholera, ale nie wracałam do domu.
~2 i pół godziny później~
Stoję przed domem i się trzęsę jak galareta. Jest mi strasznie zimno. Zastanawiam się czy wejść, ale jak nie chce zamarznąć to muszę. Weszłam do środka i nagle mnie zauważyli.
Lou:Gdzie ty kurwa byłaś.?!
H:wiesz jak się o ciebie martwiliśmy?!!
J:a weźcie wy mi dajcie święty spokój.
Z:co się stało.?
J:nie twój interes. ide do siebie.
Byłam trochę wkurzona i poszłam do siebie. Weszłam do pokoju i się przebrałam w cieplejsze ubrania. Siedziałam na łóżku i wpatrywałam się w okno, powoli się uspokajałam, ale ktoś zakłócił mi spokój. Dobre chociaż to, że godzine nie musiałam ich słuchać.
N:co się stało ?
J:nic.
H: <t.i.> mów.
J:możecie stąd wyjść.?
Z:jesteśmy u siebie w domu możemy tu przebywać.
Nie no wkurzył mnie. Jeszcze ten tekst "Jesteśmy u siebie w domu.." Wstałam z łóżka i wyciągnęłam walizkę.
Li: co ty robisz ?
J:skoro to jest wasz dom, ja od dzisiaj mieszkam pod mostem.
N:ej no nie wygłupiaj się.
J: ale ja mówie całkiem poważnie.
Zrzuciłam wszystkie ubrania z szafki do torby, zamknęłam ją i wyszłam z pokoju.
Lou:stój.!!
J:NIE.! mam tego dość.
Zabrałam kurtę i wyszłam. Łaziłam z tą walizką jak idiotka, ale nie chce tam wracać. nie po tym jak mnie potraktowali. Poszłam do naszego parku i usiadłam na ławce pod drzewem. Mój telefon dzwonił cały czas, ale i tak go nie odbierałam. Koło 23 zaczęłam się bać. Telefon już trochę ucichł. Teraz dzwonił tylko Niall. Odebrałam, bo się bałam tu siedzieć.
rozmowa telefoniczna:
N:gdzie jesteś.?!
J:spokojnie żyję. co chcesz ?
N:martwiłem się, gdzie jesteś.
J:daruj sobie te tekst okej ?
N:co ci się stało.?
J:kurwa po za tym, że dzisiaj Ci powiedziałam, że ide się zabić, a ty powiedziałeś "jak będziesz wracać to kup bułki" to kurwa nic.!!
N:przepraszam.
J:wiesz jak ja się poczułam ?
N:gdzie jesteś przyjadę i pogadamy.
J:w parku.
N:zaraz będę.
J:okej.
Rozłączyłam się. Nie wiem co się z nimi dzisiaj stało. Zazwyczaj są bardzo nadopiekuńczy, a jak przyprowadzę chłopaka to już całkiem... Ostatni uciekł..
Siedze i czekam na tego kretyna, gdy podszedł jakiś żul.
Ż:wiiitaa---m piękną damę. - powiedział i się zatoczył.
J:a ja żegnam.
Ż:ostra lubie takie. - położył mi rękę na udzie i jechał wyżej.
J:zostaw mnie oblechu.!! - darłam się. Bałam się jak cholera.
N:zostaw ją.!!!
Odwróciłam się i zobaczyłam Niall'a jak do nas biegł. Odciągnął tego menela i strzelił mu bombe. Ten mężczyzna poszedł, a Niall mnie przytulił. Rozpłakałam się mu w ramię.
N:ciii już wszystko dobrze.
J:dziękuję.
N:a ja przepraszam. nie chciałem cię zranić.
J:przyjmę przeprosiny, ale to nie oznacza, że ci to ujdzie.
N:co mam zrobić?
J:nie wiem.
N:a ja wiem. - po chwili czułam ciepłe wargi chłopaka na swoich. Jego usta smakowały truskawkami. Na początku pocałunek był niewinny, ale jak go odwzajemniłam Niall zaczął go pogłębiać.
N:Przepraszam Cię za dzisiaj.
J:wybaczam.
N:wiesz chce ci coś powiedzieć...
J:ja ciebie też.
N:na serio.?
J:tak.
Uśmiechnęliśmy się i znowu pocałowaliśmy. NIall przyłożył czoło do mojego i powedział:
N:wracamy do domu ?
J:zależy.
N:wracamy do NASZEGO domu ? - przed ostatnie słowo specjalnie podkreślił.
J:teraz możemy wracać.
Złapał mnie za rękę i poszliśmy.
Dziwnie mi to wyszło. Mam takie wrażenie przynajmniej, ale opinie zostawcie w komentarzach, anonimki też mogą. ;) MOże będzie do tego druga część, ale to wy zdecydujcie.
ps... z kim następny imagin ma się pojawić ? ;)

Jej... dziękuje bardzo.! <3
OdpowiedzUsuńRozdział fajowy ^^
Ja bym chciała z Harrym ;3
Tylko bez zdrady, błagam.! ;>
Pozdrawiam Julcia ;*
NIe ma za co.<3 okey będzie Hazza. Postaram się coś wykąbinować ? Ma być Happy and czy Sad end ? xD
UsuńHappy end, najlepiej.! xd
OdpowiedzUsuńokej dla Ciebie coś wymyślę fajnego. Przynajmniej się postaram. Nie wiem kiedy wstawie, może w czwartek. <3
UsuńŚwietny!!! ;p
OdpowiedzUsuńPopieram też chce żeby kolejny był z Hazzą ;)
Masz talent ;]
~Justyna
jej na serio jestem taka dobra ? nie wiem, z polaka raczej cienko mi idzie.. xD. ale bardzo dziękuję i obiecuję następny Hazza. <3
OdpowiedzUsuńSuperowy xd
OdpowiedzUsuńNext, next!!!
Jak moge wiedziec to jak masz na imie? ;)
Jak coś to ja Marta ;d
UsuńJestem twoją imienniczką. xD. Też Marta, ale mówią na mnie Zuza bo tak miałam się nazywać. ;)
UsuńJak macie jakieś pytania to na asku można śmiało pytać: http://ask.fm/walnijsmajlaisiejaraj
OdpowiedzUsuńUuu... Jaki słodki ;333
OdpowiedzUsuńKolejny, prosze ;D
Ty masz dziewczyno naprawde taleent ;0
Zazdroszcze -.- :* = Sandra
Bardzo dziękuję. <3 To na prawdę miłe słowa. ;*
UsuńPotwierdzam komentarze na górze + dodaje Zajebisty moim zdaniem :>
OdpowiedzUsuńStwierdzam zazdrośc, bo twoje imaginy :P
Strzałeczka Talka < Moja ksywka ogólnie mam na imię Natalia, ale mówią na mnie Talii, Talka > <3
Czekam, cierpliwie na kolejny =)
Dzięki, dzięki, dzięki za nas wszystkie. Ułatwiłaś komentowanie Jula Koralewska. Lovciam Cię ;*****
oo BOżuś, Bardzo dziękuję Wam wszystkim. Te słowa na prawdę dużo znaczą.!!! Kocham Was. ! <3 pozdrowionka Zuzu. <3 (tak mówią na mnie rodzice). xD
UsuńNie ma za co ^^ I czy nie lepiej ta stronka wygląda z tyloma komentarzami? Sama sb odpowiem pewnie że tak xd
OdpowiedzUsuńI wszystkie dziewczyny mają racje masz naprawde nieziemski talent Zuzka ;D Pozdro Julcia ;**
DZiękuję WAM Strasznie.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jesteście zajebiste.!!!! M. <3
OdpowiedzUsuńNo wreszcie moge komentowac xd
OdpowiedzUsuńZgadzam się ze wszystkimi ;}
Megaa <3
Werka się podpisuje ;>>>
haha. okey. Dziękuję. ;)
Usuń