-mamusiu to było piękne. - powiedział do mnie mój mały synek Nathan.
-kochanie teraz pora spać. - pocałowałam go w czoło i wyszłam z pokoju.
Sama się wzruszyłam. Chciałabym teraz wtulić się w jego silne ramiona i usłyszeć z jego ust "Kocham Cię". Tak mi tego cholernie brakuję. Wyjechał w trasę. No tylko ciekawe kiedy wróci.. Jak zawsze coś się przedłuża, a bo to Harry złamał nogę, a bo to Zayn się napił i kacyk go trzyma.. Ja to rozumiem, chociaż bardzo mnie to boli, ale co z Nathanem.. Codziennie się pyta kiedy jego tatuś wróci. Usiadłam na kanapie w salonie i włączyłam telewizor. Pokazywali ich koncert. Było widać, że się świetnie bawią, chociaż Harry siedział na krześle. Jak się połamał to tak ma. Obejrzałam do końca i poszłam spać.
~następny dzień, godzina 6.30~
Wstałam,w miarę się ogarnęłam i przebrałam w to:
Wyszłam z sypialnie i poszłam obudzić małego. Ubrałam go i zeszliśmy na śniadanie. Sobie zrobiłam tylko kawę, a małemu kanapkę i kanapki do przedszkola. Koło 9.00 wyszliśmy z domu. Podeszliśmy do auta i pojechaliśmy. Zawiozłam małego i pojechałam do pracy. Byłam kosmetyczką.
~ten sam dzień, 16.~
Dzisiaj dzień w pracy był nudny. Zrobiłam jednego kolczyka w biodrze i makijaż na ślub. Zamknęłam gabinet i pojechałam po małego.
-Dzień dobry, ja po Nata.
-ale Nathana odebrał ojciec.
-co ? Przecież jego ojciec jest w trasie.
-pokazał dokumenty.
-no dobrze, dziękuję.
Trochę się wystraszyłam, bo przecież Niall jest w trasie z chłopakami. Od razu pojechałam do domu. Odkluczyłam drzwi i weszłam.
-Nathan.!! - wydarłam się na starcie.
-maaama.!! - krzyknął wesoło i podbiegł.
-kto cię odebrał.?
-sama zobacz. - pociągnął mnie za rękę do salonu. Zobaczyłam mojego blondyna.
-Nathan idź do góry, chciałabym porozmawiać z tatą.
Mały pobiegł na górę, a ja rzuciłam się na blondyna.
-tęskniłam.
-ja też.
-już nigdy więcej nie zostawiaj mnie na tak długo.
-obiecuję.
-Kocham Cię.
-Ja ciebie też małą.
Nareszcie przyjechał cholernie za nim tęskniłam. Pocałowałam go i poszliśmy do małego. Resztę dnia spędziliśmy na bawieniu się z naszym synkiem i słuchaniu opowieści, jak to było w trasie. ;)
No to na dzisiaj Niall'er. Przepraszam, że taki krótki, ale nie miałam pomysłu. Następny będzie lepszy. Obiecuję. Powinien pojawić się jutro. <3
ps.. proszę o komentarz jak przeczytałeś/aś. To bardzo wiele dla mnie znaczy. ;D <3


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz