niedziela, 24 lutego 2013

NIall +18

Na wstępie chce powiedzieć, że to mój pierwszy imagin +18 więc może być słaby. ;/ . Dziękuję za komentarze. <3 ;) + zapraszam do czytania i komentowania. ps. nie jest wesoły, mam zjebany humor przepraszam.


Moim chłopakiem jest Niall Horan. Jesteśmy ze sobą już prawie rok, ale ostatnio coraz częściej się kłócimy i to o błahostki. Siedzi na dole i ogląda telewizje, a ja siedzę w sypialni i słucham polskiego rapu. Tam się wychowałam więc rozumiem. Ostatnio dość często słucham tej piosenki. Ta piosenka jest ... nawet nie wiem jak ją opisać. Tak siedziałam i myślałam, kiedy nagle wszedł blondas. Było mi cholernie smutno. Podczas jednej kłótni polały się słowa, których nigdy nie powinniśmy wypowiadać...

~Ostatnia kłótnia~
Siedziałam w salonie i się o niego martwiłam. Wyszedł koło 11 i nie wraca a jest 22. Nie wiedziałam co mam robić. Sięgnęłam po telefon i zadzwoniłam. 1 połączenie - sekretarka, drugie tak samo, 20 też nic. Wstałam i poszłam do sypialni. Położyłam się i usłyszałam jak drzwi się zamykają. Po chwili stał przy drzwiach. Był pijany. Wstałam i chciałam go przytulić, ale mnie odepchnął.
N: zostaw mnie.
J: martwiłam się.
N: idź spać.
J: co się s tobą dzieje ?
N: nic. jesteś przewrażliwiona.
J: to chyba normalne jak nie ma cie całymi dniami w domu...
N: byłem z chłopakami. 
J: jak zawsze.. 
N: kurwa nie mogę wyjść z kumplami .??
J: kurwa mi też się chyba należy jedne dzień spędzony z tobą.
N: ogarnij się wariatko.
J: wódka jest ważniejsza nie ?
N: a żebyś wiedziała, przynajmniej się nie sra o byle co.
J: przegiąłeś nienawidzę cię.
N: a spierniczaj na drzewo. 

Po tamtej kłótni się do siebie nie odzywamy. Zabolały mnie te słowa. Spojrzał się na mnie, ja się odwróciłam w stronę okna. Po chwili poczułam jak łóżko się ugina.
N: przepraszam.
Nie odezwałam się. NIe miałam siły. Pojedyncza łza spłynęła po moim policzku.Widział, że nie chce za bardzo z nim rozmawiać, ale się uparł. Zszedł z łóżka i podszedł do mnie tak żebym na niego patrzyła. 
N: przepraszam.
Zamknęłam oczy nie pozwalając spłynąć łzom. 
N: no kurwa przepraszam.! 
Wydarł się i popłakał. Wstał i chciał wyjść, ale złapałam go za rękę.
J: chodź.
Pociągnęłam go na łóżka tak, że mnie przytulił. Wtuliłam się w niego. Zdecydowanie mi tego brakowało.
N: przepraszam.
J: oj zamknij się już. - powiedziałam i uciszyłam go pocałunkiem. Nasz pocałunek stawał się coraz bardziej zachłanny. Niall przewrócił się tak, że leżał na mnie. Jego ręce wylądowały na moim tyłku. Pragnęliśmy siebie i to bardzo. Zaczął ściągać moją koszulkę, nie pozostałam dłużna i też zdjęłam jego bluzę. Powoli zaczął dobierać się spodni, ja z resztą do jego paska również. Leżałam w staniku i majtkach, a NIall w bokserkach. Wyglądał bardzo seksownie. Po chwili chłopak oderwał się od moich ust i zaczął całować szyję. Wygięłam głowę ułatwiając mu to. Z czasem zjeżdżał coraz niżej. Całował dekolt przy okazji pozbył się stanika. Dobrał się do piersi. Całował, przygryzał, ssał sutki tak, że stawały się coraz twardsze. Robiłam się wilgotna. Zjechał niżej, zaczął całować brzuch i podbrzusze, zrobił malinkę na biodrze i zaczął całować moją kobiecość. Z moich ust wydawały się ciche jęki. Spojrzał na mnie, oblizał wargi i znowu powrócił do ust. Zrobiliśmy obrót. Tym razem ja leżałam na nim. Całowałam jego klatkę piersiową, sprawiając mu tym przyjemność. Dotarłam do bokserek. Powoli je ściągnęłam i zobaczyłam jego przyrodzenie. Na początku chwyciłam go w rękę i jeździłam nią w górę i dół. Powoli stawał się coraz twardszy. 
N: drażnisz dziewczyno drażnisz. - wysyczał Niall'er i przewrócił nas tak, że znowu był na górze. Od razu zjechał niżej. Zaczął się ze mną drażnić. Wił się językiem we mnie sprawiając mi tym przyjemność. Nie pozostałam mu dłużna i chwyciłam jego przyjaciela. Odwróciliśmy się i znowu byłam na górze. Nie bawiłam się od razu wzięłam go do buzi. Zaczęłam jeździć wokół językiem. 
N: oo kurwa. - Powiedział Niall. Te słowa dodały mi otuchy i jeszcze bardziej zaczęłam go podniecać. Odwrócił nas i po chwili we mnie wszedł. Na początku był ból, który po chwili przerodził się w przyjemność. Robił to powoli, doprowadzając mnie do szaleństwa. Jęczałam, ale zatkał mi usta pocałunkiem. Zaczął przyspieszać. Dochodził tak jak ja. 
J: oo kurwa. - powiedziałam. Ostatnie mocne pchnięcie i doszłam tak jak i Niall doszedł we mnie. Opadł bez silnie obok mnie na łóżku. Nasze oddechy powoli się uspokajały. Okrył nas kołdrą. Przytuliłam się do niego. 
J: kocham cię.
N: ja ciebie też.
J: nie kłócimy się nigdy więcej o takie coś.
N: okej. - powiedział i pocałował. 


~dwa tygodnie później.~
Wstałam i zakręciło mi się w głowie. Poczułam, że będę wymiotować. Pobiegłam do łazienki, zdążyłam zamknąć drzwi. Zwymiotowałam. Od kilku dni jest to samo. Muszę iść do lekarza.. obawiam się, nie chce być w ciąży. Oczywiście cieszę się jeśli to prawda, ale jesteśmy za młodzi.
N: kochanie co się dzieje ? - wszedł blondyn. Nie wiem co mam mu powiedzieć.
J: nic. - wymusiłam uśmiech.
N: mnie nie okłamiesz. jedziemy do lekarza.
Pomógł mi wstać i zaprowadził do auta. Po 10 minutach byliśmy w szpitalu. Poczekałam chwilę i lekarz mnie zawołał do gabinetu. Blondyn został na korytarzu.
L: no więc co cię sprowadza.?
J: od kilku dni mam mdłości i kręci mi się w głowie.
L: dobrze zrobimy USG połóż się.
Wykonałam polecenie lekarza i po chwili już wszystko wiedziałam.
L: gratulacje jest pani w ciąży, w drugim tygodniu.
Wyszczerzyłam oczy i nie mogłam uwierzyć. Ale jak to co powie Niall .?! To pytanie krążyło po mojej głowie. Lekarz mi wszystko wyjaśnił i umówił na następną wizytę. Podziękowałam i wyszłam. Rozpłakałam się. NIall od razu podbiegł i przytulił. 
N: co się stało ? co ci jest .?
J: ja..... ja... jestem... - nie mogłam dokończyć.
N: jesteś.? co ci jest.?!
J: jestem w ciąży. - powiedziałam ledwo słyszalnie, ale tak żeby on to usłyszał. Przytulił mnie jeszcze mocniej.
N: too super.!!!! - zaczął się wydzierać. 
J: ale jak...
N: zawsze chciałem mieć małego horanka. 
POciągnął mnie za rękę i poszliśmy do auta. Jednak bardzo się ucieszył. Chłopcy z resztą też. Resztę dnia spędziliśmy na oglądaniu filmów i jedzeniu lodów. 



Zawaliłam sprawę. Przepraszam. ;(.  Kompletnie mi nie wyszedł, ale wstawiam bo chciałyście +18. Zostwcie po sobie ślad w postaci komentarza. ;)

4 komentarze:

  1. Śmiechowy ;D
    +ostra kłótnia na początku xd
    =Sandra

    OdpowiedzUsuń
  2. Jduudjsjxijduoowksh hapso soshbxj super

    OdpowiedzUsuń
  3. nie ma to jak seks na zgodę XD

    OdpowiedzUsuń