wtorek, 12 lutego 2013

Harry i Liam

22 maja. Hah. Miał być to najlepszy dzień w moim życiu, a wyszło dokładnie na odwrót. Zapowiadało się bardzo fajnie. Spędzam dzień ze znajomymi, świetnie się bawię, aż do powrotu do domu. Ten dzień miałam spędzić z moim narzeczonym Harry'm. Rano mi powiedział, że to będzie niespodzianka... No rzeczywiście była to niezła niespodzianka. Weszłam do naszego domu. W salonie nie było nikogo, tak samo jak i w kuchni. Skierowałam się na schody i powoli weszłam do naszej sypialni... Wchodzę i co widzę.? Pieprzył się z jaką dziwką w moim łóżku, w moim domu i na dodatek w moje urodziny. Po prostu zajebisty prezent. Wybiegłam z domu, po drodze dzwoniąc do Liam'a. Dogadywaliśmy się jak rodzeństwo. 
J: hej Liam, jesteś w domu ?
L: tak, ale co się stało ? Dlaczego płaczesz ?
J: proszę cie przyjedź po mnie do naszego parku.
L: Zaraz będę nie ruszaj się stamtąd. 
Usiadłam na ławce i się rozpłakałam. Po 15 minutach przyjechał Li. 
L: Co ci się stało ?
J: Liam czy ja mogę zostać u Ciebie ?
L: ale co z Harry'm ? 
J: on ... on..... on mnie zdradził. - powiedziałam i się rozbeczałam.
L: Jak on mógł.?! Chodź jedziemy do mnie. 
Przez całą drogę płakałam. Czułam się dziwnie. Gdy weszliśmy do domu chłopaka, zaprowadził mnie do pokoju gościnnego i dał koszulkę. Ja się poszłam wykąpać i się położyłam. Nie mogłam spać. Cały czas płakałam. 


~2 tygodnie później~
Dalej mieszkam z Li. Dzisiaj chce iść po swoje rzeczy do Harrego. Pojechałam tam z Liam'em. Kazałam mu zaczekać w aucie. Sama poszłam do drzwi. 
Zapukałam i czekałam na odpowiedź.
H: <t.i.> co ty tu robisz ?
J: Nie martw się przyszłam po swoje rzeczy, mogę ?
Zaprosił mnie do środka. Skierowałam się do sypialnie bo tam była szafa. Wyciągnęłam z pod łóżka torbę i zaczęłam się pakować. 
H: Proszę cię daj mi wytłumaczyć.
J: Tu nie ma co tłumaczyć. 
H: To nie tak jak myślisz.
J: Widziałam to na własne oczy.!! - nie wytrzymałam i wybuchnęłam. Zaczął mnie rozpakowywać.
H: Kocham cię i nie pozwolę ci odejść.
J: Zostaw to i mnie wypuść.
H: Nie. Daj mi wyjaśnić. 
J: Nie. Tu nie ma co wyjaśniać.
Zamknęłam walizkę i skierowałam się do drzwi. Gdy zeszłam na dół przypomniało mi się coś.
J: aa oddaję. - zdjęłam pierścionek zaręczynowy i położyłam na komodzie przy drzwiach. Otworzyłam drzwi i wyszłam na podwórko. Nagle poczułam uścisk na ramieniu. 
J: Zostaw mnie.! - nic nie odpowiedział, tylko pocałował. Zaczęłam się wyrywać. On teraz w moich oczach był oblechem.
J: Puść mnie.!! To boli.
H: Proszę zostań. 
J: Nie. Jadę z Liam'em.
Po tych słowach zaczął mnie szarpać. Liam podbiegł.
L: Przegiełeś stray.
Po tym walnął mu w nos. Przytuliłam się do niego i poszliśmy. Nie wiem co bym bez niego zrobiła. 



~2 lata później~
Mimo tego co się stało, wspominam tamten dzień dobrze. Dzięki tej sytuacji przejrzałam na oczy. Zrozumiałam co czuję do Liam'ma. Dzisiaj jesteśmy ze sobą. Jesteśmy narzeczeństwem i na dodatek spodziewamy się córeczki. Teraz pewnie myślicie co z Harry'm. Po tym co przeszliśmy Harry się zmienił. Na szczęście na dobre. MY zostaliśmy przyjaciółmi,a nawet rodziną. Hazza ożenił się z moją siostrą. Na początku było mi z tym dziwnie, ale w końcu się z tym pogodziłam. Jako, że ja jestem chrzestną ich synka Micheala, Harry zostanie chrzestnym Emily. Liam i Harry dalej się przyjaźnią. Co prawda dziwnie się to wszystko potoczyło, ale dziękuję za to Bogu. Widocznie On tak chciał. Cieszę się i mam nadzieję, że będzie dobrze.





Tak jak mówiłam pojawił się nowy imagin. Dziwnie wyszedł. Sama nie wiem dlaczego. Mi się nie za bardzo podoba, ale chcę poznać Waszą opinię w komentarzach. <3 ;D

2 komentarze:

  1. Nie podoba Ci się?! Ma Ci się podobać i to bez gadania bo jest super! ^^
    Harremu nie wyszło z jedną siostrą to zabrał się za drugą, zaradny chłopak xD
    Zapraszam do mnie na kolejny rozdział :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Nominowałam Cię do The Versatile Blogger Award, więcej informacji znajdziesz tutaj: http://nobody-compares-to-you-baby.blogspot.com/2013/02/the-versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń