Po pierwsze - baardzo dziękuję Natalii D. kocham cię.
Po drugie - bardzo, bardzo dziękuję Asi J.
jesteście Najlepsze.!!!!! kocham was. Ten imagin będzie dla was, ale nie wiem czy on jest dobry. Same ocenicie. <3
Sobotni wieczór... Spędzam go w parku na ławce, bo mój były wywalił mnie z domu. Powiedział, że już mu się znudziłam i mam wypierdalać, po czym dał mi torebkę i zatrzasnął drzwi przed nosem. Zajebiście no nie ? Nie wiedziałam co robić, więc przeszłam się do parku. Siedzę na ławce, łzy spływają po policzkach, w słuchawkach leci jakaś denna piosenka, a ja siedzę jak ten kretyn i myślę o tym, że góra 10 minut temu ten frajer zrujnował mi życie. Podnosiłam się z ławki, gdy poczułam ciepłą ciecz na brzuchu.. Jakiś koleś na mnie wpadł i wylał kawę... No Extra -.- jeszcze tego brakowało..
J:Jak leziesz ?!! - byłam wkurzona i to baardzo.
N:Sory. Nie chciałem. Przepraszam.
J:Trudno się mówi, ale patrz pod nogi.
N:A właściwie to czemu tu siedzisz i płaczesz ? - Gdy to powiedział, podniosłam głowę i co zobaczyłam ? Jaka ja jestem głupia.! Nawrzeszczałam na Niall'a Horan'a. jaki ze mnie debil..! Przypomniał mi się też ten idiota i zaczęłam płakać jeszcze bardziej. Chciałam wytrzeć łzy , ale ktoś mnie wyprzedził.
N:Ej no co jest ? A w ogóle to Niall jestem.
J:Marta, ale mów mi Meg.
N:No to teraz powiedz co się stało.
J:No więc.. Chłopak wywalił mnie z domu, śpię na ławce, a po za tym to wszystko fajnie.
Nagle poczułam ciepły uścisk. Zczaiłam się, że mnie przytulił.
Gdy się odkleiliśmy, chwycił mnie za rękę i usiedliśmy na ławce.
N:Słuchaj. Zrobimy tak. Dzisiaj prześpisz się u mnie, a jutro się coś wykombinuje.
J:Nie ja... ja tak nie mogę.
N:Nie ma żadnego "nie". Idziesz albo cie zaniosę.
J:Niech ci będzie...
Przytuliliśmy się i poszliśmy w kierunku domu.
N:Ostrzegam, że mieszkam z czterema idiotami.
J:No to zapowiada się ciekawie...
Zaśmialiśmy się, a dalej szliśmy w ciszy. Po jakiś 15 minutach dotarliśmy pod przeogromny dom. Chłopak otworzył drzwi i zaprosił mnie do środka.
N:Już jestem.!
Usłyszałam straszne krzyki z salonu.
N:Nie przejmuj się tym. To normalka.
Po chwili byliśmy w ogromnym pokoju. Na kanapie siedzieli nieziemsko przystojni "panowie".
N:Chłopaki.! To jest Meg. Dzisiaj będzie u nas spać.
J:No, ale ... - nagle mi przerwał.
N:Mówiłem żadnych "ale".! Zostajesz i koniec.
CH:A w ogóle to cześć.
J:Siemka.
Po minucie byłam przez nich zmiażdżona.
J:Ee nie to, że mi się nie podoba, ale powoli nie moge oddychać. -te słowa wycharczałam. Dosłownie. Odkleili się.
J:Niall .. Mogę skorzystać z łazienki ? Trochę mnie uwaliłeś.
N:No pewnie. Zaprowadzę cie do pokoju, gdzie się prześpisz dam ci jakieś dresy i koszulkę, bo twoja nie zaciekawie wygląda..
J:No co ty nie powiesz...
Wyszczerzyłam się i poszliśmy. Blondas pokazał mi wc. Wzięłam szybki prysznic, po czym wyszłam i wbiłam się pod kołdrę. Przebudziłam się i spojrzałam na zegarek. 3 w nocy.. Wyszłam na taras, a chwile później leżałam na trawię. Po chwili ktoś na mnie siedział.
N:Czemu tu leżysz ?
J:nie mogłam spać i wiesz coo.. ZŁAŹ ZE MNIE .!!
N:Nie będziemy tu siedzieć. Chodź do domu.
Gdy się podnosiłam, zakręciło mi się w głowię.. Nie świadoma tego co robię wywaliłam się na niebieskookiego i zaczęłam śmiać.
J:Ja cię bardzo przepraszam Zakręciło mi ... _ nie zdążyłam powiedzieć, bo się do mnie "przyssał".xdd
N:Przepraszam. Nie chciałem, ale cholernie mi się podobasz.
Tym razem ja się do niego "przyssałam"
J:Jest spoko. Też cie lubię.
Podnieśliśmy się i poszliśmy do pokoju.
J:Dzięki blondasie.
N:Nie ma za co blondasie.
Po tych słowach zasnęliśmy.
~ 2 lata później ~
Dzisiaj jest nasza druga rocznica. Wybraliśmy się na kolację, a później na spacer.
N:Megs ja ...... ja wiem, że dwa lata to na za dużo, ale ..... może..... czy..... Zostaniesz panią Horan ?
Popłakałam się i kiwnęłam głową. Chłopak założył mi śliczny pierścionek na palec i przytulił.
~ rok później ~

Jest fajny , świetny . : *
OdpowiedzUsuńdzięękuje. <3
OdpowiedzUsuń