- ja przepraszam, nie widzia....[t.i.].?!
- Louis.!!! - krzyknęłam i się na siebie rzuciliśmy. Przytuliliśmy się. Tak mi go brakowało. Dawno nie widziałam swojego ułomnego kuzynka.
- boże jak ja cie dawno nie widziałam.!
- ile to minęło.. w ogóle wyładniałaś kuzynka.
- tyy też nie zbrzydłeś ciołku. - przytuliliśmy się jeszcze raz.
- Louis chodź tu..!! - krzyknął ktoś. Oderwaliśmy się od siebie i za chwile podbiegła reszta chłopaków. Oczywiście znam ich, więc było miłe powitanie.
- Lou co ty za laski sprowadz...[t.i.] !!!!!! - krzyknął Harry i się na mnie rzucił. Wylądowaliśmy na piasku i wybuchnęliśmy śmiechem.
- cześć loczku. - pomógł mi wstać i wyściskał.
- [t.i.] kurduplu a ja.? - powiedział Liam i się wyściskaliśmy.
- siemka batman.
- boże ale ty blada jesteś. - skrzywił się Zayn.
- też cię miło widzieć. - przytuliliśmy się.
- cześć żarłoku. - powiedziałam do Nialla i się przytuliliśmy. Tak mi go brakowało. Szczerze wam powiem, że ten chłopak ma to coś w sobie, ale to i tak Zayn namieszał mi w głowie. On jest taki.. taki tajemniczy. Coś mnie do niego ciągnie.
- [zdrobnienie t.i.] a co ty tu robisz.? - zapytał Lou.
- a no wiesz przyjechałam odpocząć, a tu pacz jaka niespodzianka. -uśmiechnęłam się i złapałam pod rękę. Poszliśmy w stronę mojego hotelu gadając i wspominając. Oczywiście śmiechu nie brakowało. Minął chyba z rok jak nie dłużej a tu taka niespodzianka spotkać chłopaków. Doszliśmy do hotelu i poszliśmy do mojego pokoju. Rzuciłam torby w kąt i usiadłam koło Zayna na podłodze. Przytuliłam się do niego. Tak strasznie mi go brakowało. Te nasze niezapomniane spacerki w nocy, wygłupy w parku. Najlepsze chwile mojego życia.
- no to opowiadaj co u ciebie młoda.
- NIaller jesteś tylko rok starszy. - pokazał mi język na co się zaśmiałam.
- noo więc co tu mówić. Wyrwałam się z Londynu i przyleciałam zaszaleć, ale spotkałam was i pokrzyżowaliście mi plany.
- no ejj z nami też możesz zaszaleć. - szturchnął mnie Hazza. Cały wieczór gadaliśmy co się zmieniło przez ten rok. Koło 3 nad ranem zasnęliśmy.
~kilka dni później~
Przez ten czas bardzo się zbliżyłam do Lou i Zayna. lou to rodzina brakowało mi go jak brata, a co do Zayna too zakochałam się w nim. Nie wiem co on czuje do mnie, ale te smsy np. "wiesz jak za tobą tęskniłem.? ;*" lub jak mówił mi komplementy. Przy nim mam motylki w brzuchu.
- [t.i.] może pójdziemy się przejść. obejrzymy zachód słońca. - zapytał mulat.
- no pewnie. - posłałam mu ciepły uśmiech. Przebrałam się w szorty i bokserkę i poszliśmy. Łaziliśmy tak bez celu.
- Zayn chciałabym ci coś powiedzieć.
- niee zaczekaj ja pierwszy. - pokiwałam głową na znak zgody. - wiesz tak mi cholernie brakowało twojego śmiechu, twoich wygłupów w ten rok. Cholernie tęskniłęm.
- Zayn ja też tęskniłam. - chłopak podszedł do mnie, przytulił i pocałował.
- [t.i.] ... kocham cię.
- ja ciebie też. - staliśmy tak wtuleni w siebie gdy nagle Zayn palnął.
- jak wrócimy do domu zamieszkaj ze mną.
- ZAyn ale po co.? mieszkamy dosłownie dwa domy obok siebie.
- noo po prostu ..
- co się stało.?
- I don't wanna lose you again. - wyszeptał mi do ucha i pocałował. Cóż moge stwierdzić. Wakacje z moich marzeń się spełniły.
Przepraszam, że taki dupny, ale coś mi humor nawala. Przepraszam za błędy i proszę o kom. ? <33 Martu ;3


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz