niedziela, 26 maja 2013

Zayn.

Wiecie co wam powiem. Los Angeles to jest najzajebistsze miejsce na ziemi. To miasto jest amazing. xD. Wczoraj przyleciałam tu na wakacje. Sama. Chciałam odpocząć. Tu jest tak ciepło, a nie to co w Londynie. Ogarnęłam się, wykąpałam i przebrałam w to cudeńko. gotowa wyszłam na miasto. Z hotelu do centrum nie miałam daleko więc się przeszłam. Łaziłam po sklepach w poszukiwaniu jakiś fajnych ciuchów. Koło 16 zaczęłam wracać. Postanowiłam iść przez plaże. W pewnym momencie usiadłam przy brzegu i wsłuchiwałam się w rozbijające się fale. Czułam się jak w raju. To wszystko było cudowne. Odkąd pamiętam zawsze chciałam wyjechać do LA, a teraz w wieku 18 lat spełniam swoje marzenie. To coś niesamowitego. Postanowiłam się zbierać bo zaczęło robić się trochę zimno, ale przeszkodziło mi w tym uderzenie piłką w głowę. Złapałam się za bolące miejsce i odwróciłam się zobaczyć kto to.
- ja przepraszam, nie widzia....[t.i.].?!
- Louis.!!! - krzyknęłam i się na siebie rzuciliśmy. Przytuliliśmy się. Tak mi go brakowało. Dawno nie widziałam swojego ułomnego kuzynka.
- boże jak ja cie dawno nie widziałam.! 
- ile to minęło.. w ogóle wyładniałaś kuzynka.
- tyy też nie zbrzydłeś ciołku. - przytuliliśmy się jeszcze raz.
- Louis chodź tu..!! - krzyknął ktoś. Oderwaliśmy się od siebie i za chwile podbiegła reszta chłopaków. Oczywiście znam ich, więc było miłe powitanie.
- Lou co ty za laski sprowadz...[t.i.] !!!!!! - krzyknął Harry i się na mnie rzucił. Wylądowaliśmy na piasku i wybuchnęliśmy śmiechem. 
- cześć loczku. - pomógł mi wstać i wyściskał.
- [t.i.] kurduplu a ja.? - powiedział Liam i się wyściskaliśmy.
- siemka batman.
- boże ale ty blada jesteś. - skrzywił się Zayn.
- też cię miło widzieć. - przytuliliśmy się.
- cześć żarłoku. - powiedziałam do Nialla i się przytuliliśmy. Tak mi go brakowało. Szczerze wam powiem, że ten chłopak ma to coś w sobie, ale to i tak Zayn namieszał mi w głowie. On jest taki.. taki tajemniczy. Coś mnie do niego ciągnie.
- [zdrobnienie t.i.] a co ty tu robisz.? - zapytał Lou.
- a no wiesz przyjechałam odpocząć, a tu pacz jaka niespodzianka. -uśmiechnęłam się i złapałam pod rękę. Poszliśmy w stronę mojego hotelu gadając i wspominając. Oczywiście śmiechu nie brakowało. Minął chyba z rok jak nie dłużej a tu taka niespodzianka spotkać chłopaków. Doszliśmy do hotelu i poszliśmy do mojego pokoju. Rzuciłam torby w kąt i usiadłam koło Zayna na podłodze. Przytuliłam się do niego. Tak strasznie mi go brakowało. Te nasze niezapomniane spacerki w nocy, wygłupy w parku. Najlepsze chwile mojego życia.
- no to opowiadaj co u ciebie młoda.
- NIaller jesteś tylko rok starszy. - pokazał mi język na co się zaśmiałam.
- noo więc co tu mówić. Wyrwałam się z Londynu i przyleciałam zaszaleć, ale spotkałam was i pokrzyżowaliście mi plany.
- no ejj z nami też możesz zaszaleć. - szturchnął mnie Hazza. Cały wieczór gadaliśmy co się zmieniło przez ten rok. Koło 3 nad ranem zasnęliśmy. 



~kilka dni później~
Przez ten czas bardzo się zbliżyłam do Lou i Zayna. lou to rodzina brakowało mi go jak brata, a co do Zayna too zakochałam się w nim. Nie wiem co on czuje do mnie, ale te smsy np. "wiesz jak za tobą tęskniłem.? ;*" lub jak mówił mi komplementy. Przy nim mam motylki w brzuchu. 
- [t.i.] może pójdziemy się przejść. obejrzymy zachód słońca. - zapytał mulat.
- no pewnie. - posłałam mu ciepły uśmiech. Przebrałam się w szorty i bokserkę i poszliśmy. Łaziliśmy tak bez celu.
- Zayn chciałabym ci coś powiedzieć.
- niee zaczekaj ja pierwszy. - pokiwałam głową na znak zgody. - wiesz tak mi cholernie brakowało twojego śmiechu, twoich wygłupów w ten rok. Cholernie tęskniłęm. 
- Zayn ja też tęskniłam. - chłopak podszedł do mnie, przytulił i pocałował.




- [t.i.] ... kocham cię.
- ja ciebie też. - staliśmy tak wtuleni w siebie gdy nagle Zayn palnął.
- jak wrócimy do domu zamieszkaj ze mną.
- ZAyn ale po co.? mieszkamy dosłownie dwa domy obok siebie.
- noo po prostu ..
- co się stało.?
- I don't wanna lose you again. - wyszeptał mi do ucha i pocałował. Cóż moge stwierdzić. Wakacje z moich marzeń się spełniły. 

Przepraszam, że taki dupny, ale coś mi humor nawala. Przepraszam za błędy i proszę o kom. ? <33 Martu ;3





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz