J: Amber chodźmy na molo się poopalać.
A: to zakładaj bikini i idziemy.
J: ja już gotowa od rana jestem.
A: hahaha wariatko ty moja to idziemy.
J: też cię kocham.
Założyłyśmy buty i wyszłyśmy. Po chwili siedziałyśmy na tratwach. To taka mini łódka, ale nie pływa tylko jest przyczepiona do molo. opalamy się, plotkujemy, przyjemny wiatr nas ochładza, tratwa lekko się buja.. po prostu żyć nie umierać.
A: Cassie patrz jakie ciacha.
J: gdzie.?
A: tratwa obok. - lekko podniosłam się na łokciach i zsunęłam okulary przeciwsłoneczne z nosa.
J: no całkiem całkiem.
A: patrz na tego blondyna.. ahh..
J: co ty gadasz.. mulat ładniejszy.
A: no co ty .. Blondyn ma zajebiste oczy, widać je z daleka.
J: no to do roboty, mała.
A: yy ale że co ?
J: no dawaj zagadaj do niego.
A: a ty do mulata.
J: no co ty on na mnie uwagi nawet nie zwróci..
A: co ty za głupoty gadasz. jesteś śliczna.
J: yhyy poszłam po podłodze, a nie po mamie.
A: gadasz głupoty.
J: no to spróbujmy.
A: no ale jak chcesz zagadać .?
J: nie wiem.. zaraz samo wyjdzie.
A: głupia jesteś. - zaczęłyśmy się śmiać. My na serio jesteśmy walnięte. Co chwilę się z czegoś śmiejemy.
A: Cassie patrz.
J: coo ..?
A: patrzą się na nas.
J: ogarnij się i nie lamp się tak na nich.
A: ale patrz jacy oni są zajebiści. - odwróciłam głowę i to co zobaczyłam mnie rozwaliło. Akurat odwróciłam głowę jak brunet wleciał do wody. To wyglądało fajnie. Wyszedł i szybko się pozbierał. Ogarnęłam się znowu zaczęłam opalać.
A: Cass...
J; coo..?
A: oni tu idą...
J: czeakj, czekaj coo.?
Z: siemka.
A: yyyy heej.
J: cześć.
N: jestem Niall a to Zayn.
A: ja jestem Amber, ale mówcie Am a to jest Cassie.
J: ale możecie mówić Cass.
Z: możemy się dosiąść.?
A: raczej tak Cass.?
J: taa spoko.
Poszli po swoje rzeczy i wrócili. Ja też się położyłam z powrotem.
Opalałam się i nuciłam sobie piosenke pod nosem.
A: Cass chodź do nas. - byli w wodzie.. nie chce mi się za bardzo, no ale dobra. Wstałam i podeszłam do brzegu, usiadłam na nim i zeskoczyłam do wody. Była zimna, jak nie wiem co.
J: tuu jest ziiiimno.!!
N: no co ty ciepło jest.
J: nieee.
Z: chodź to się rozgrzejesz.
J: Am ja wychodzę. Zaraz przyjdę.
A: a gdzie idziesz .?
J: na chwile do domku.
Z: to ja pójdę z tobą.
J: okej.
Wyszliśmy z wody i skierowaliśmy się do drewnianego domku. Rozmawialiśmy i było całkiem miło. Na dworze robiło się coraz chłodniej i zaczynały latać komary. Po 15 minutach byliśmy na miejscu.
J: może wejdziesz .?
Z: nie nie chce przeszkadzać.
J: i tak nie mam nic innego do roboty, więc zapraszam.
Z: no to okej.
Weszliśmy do mini salonu i rozsiedliśmy się na kanapie.
J: może chcesz coś do picia .?
Z: nie dzięki.
J: troszkę mi się nudzi.
Z: masz jakieś filmy .?
J: no coś się znajdzie.
Z: to obejrzyjmy.
J to wybierz coś a ja pójdę się przebrać.
Posłał mi ciepły uśmiech i wstał z kanapy. Ja szybko pobiegłam na góre się trochę ogarnąć. Po 10 minutach zbiegłam na dół.
J: i co oglądamy.?
Z: nie wiem.
J: szybcy i wściekli .?
Z: może być.
J: to odpalaj.
Usiadłam na kanapie i poczekałam aż chłopak usiądzie obok mnie. On działa na mnie jak ... hmm nie wymyśle porównania. może jak narkotyk ? Chociaż jeszcze się nie uzależniłam.
Z: o czym myślisz.?
J: a tak sobie.
Wyciągnął rękę i przygarnął mnie do swojego boku.
Z: wiesz co...
J: hmmm.?
Z: jesteś bardzo fajna i słodziutka.
J: skąd możesz wiedzieć, jak smakuję jak nigdy mnie nie próbowałeś.?
Z: nie wiem.. nie wiem..
J: ale ...
Z: co ale.?
J: zaraz możemy to zmienić. - chłopak powoli przybliżył swoją głowę i lekko musnął wargi. Uśmiechnęłam się. Po chwili znowu pocałował, ale już odważniej. Pocałunek zaczął się przeradzać w coś więcej, ale to już dopowiedzcie sobie sami.
No to mamy naszego badboy'a. Dziwny wyszedł, ale w miarę mi się podoba. Proszę o zostawienie opinii. Znowu pojawia się mniej komentarzy, co mnie troszkę smuci, ale i tak dziękuję.!! <3

Oooo ale słodziutki ;3
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny ;>
Jeśli masz czas to odwiedź: http://i-just-call-to-say-iloveyou.blogspot.com/
+ skomentowałąś bohaterów i już nie wchodzisz, Nie podoba ci się mój blog.? Jak coś to ja Jula Koralewska tylko pisze ze wspólnego konta z przyjaciółką ;)
Cudny ^^ ;p
OdpowiedzUsuń= Sandra