J: Harry za co ty mnie właściwie kochasz.?
H: jak to za co bączku.? Jesteś najcudowniejsza na świecie.
J: to nie prawda.
H: głuptasie kocham cię za to, że jesteś sobą i za to, że sprawiasz, że codziennie budze się z tobą obok co wywołuje uśmiech na mojej twarzy.
J: kocham cię Hazz.
H: ja ciebie też.
Zebraliśmy się i poszliśmy się ogarniać. Stwierdziliśmy, że dzisiaj idziemy się przejść. Po 30 minutach byliśmy gotowi. Loczek przygarnął mnie do siebie swoim ramieniem i ruszyliśmy. Chodziliśmy uliczkami parku i wygłupialiśmy się, aż podeszła do nas pewna dziewczyna...
R: Harry.?
H: rose.?
J: Harry kto to jest.?
R: kiedyś byliśmy ze sobą.
No i się zaczęło. Rozmowa trwała w najlepsze.. Nie zwrócił nawet uwagi jak odeszłam. Łaziłam tak cały dzień. Zbliżał się wieczór. Hazza do mnie dzwonił, ale jak ja dzwoniłam do niego to nie raczył odebrać. Zrobiło się ciemno, szłam środkiem ulicy, koło naszego domu, śnieg lekko prószył. Scena jak z filmy. Pojedyncze łzy spływały po moich policzkach, pod nosem nuciłam sobie piosenkę Last First Kiss. Było mi smutno i to bardzo...
H: Lili zaczekaj.!!
Przystanęłam i przetarłam oczy.... chyba się rozmazałam, ale nie odwróciłam się.. rozmawiał z plecami.
H: przepraszam.
J: wiesz jak ja się poczułam.? Nie zauważyłeś nawet jak odeszłam.
H: przepraszam, wiem zachowałem się jak palant, ale cię kocham.
J: ja też cię kocham głupku, ale zrobiło mi się przykro.
H: odwrócisz się do mnie.?
Odwróciłam się i Hazz się zaśmiał.
J: co się stało.?
H: wyglądasz jak panda.
J; a wiesz co.?
H: no co.?
J: pandy lubią się przytulać.
H: chodź tu głuptasie.
Wtuliłam się w jego ramiona, a on mnie podniósł i zaniósł do domu, a tam spędzliśmy upojną noc.
**************************************************************************
Hej wszystkim. Przepraszam, że krótki, ale z gipsem trudno mi się pisze, wgl mam tyle pomysłów, a tak mało czasu . ;/ jutro postaram się dodać kolejną część z Niall'em i prawdopodobnie ostatnią. Kocham Was wszystkich i licze na komentarze. ;) <33
Taki zwyczajny i krótki , ale skoro masz gips to się nie dziwie . Ogółem nie jest zły. Życzę ci weny i zdjęcia gipsu jak najszybciej :*
OdpowiedzUsuńzdrowiej :*
OdpowiedzUsuń